Z pewnością obiło Ci się kiedyś o uszy newralgicznie brzmiące hasło – BMX. Jeśli środowisko sportów ekstremalnych jest Ci całkiem obce, warto dopuścić do swej świadomości fakt, iż tym tajemniczo brzmiącym kryptonimem nazywamy niewielki rower zbudowany na 20 (a nawet 24-ro) calowych obręczach oraz odłam kolarstwa, który z kolei można podzielić na szereg podrzędnych dyscyplin sportowych. Konstrukcja rowerów typu BMX jest uproszczona względem jednośladów z którymi zwykle mamy do czynienia. Nie znajdziemy tutaj bowiem przekładni, bagażników i innych elementów, które w rezultacie niekorzystnie wpłynęłyby na masę końcową oraz wytrzymałość pojazdu.

Za typowo kolarski odłam BMX można uznać wyścigi rozstrzygające się na specjalnie spreparowanych torach ziemnych, wyposażonych w liczne przeszkody. Długość tak przygotowanych torów plasuje się w pułapie trzystu-czterystu metrów. Jako ciekawostkę należy dodać, że ten odłam powszechnie znanej dyscypliny sportowej na dobre zadomowił się na Igrzyskach Olimpijskich (od 2008 roku w Pekinie). W ramach wyścigów tego typu organizowane są zawody UCI BMX Supercross, w których mogą brać udział zawodnicy, którzy ukończyli 16 lat.

Pojęcie BMX częściej przywodzi jednak ma myśl szeroko rozumiane ewolucje rowerowe i tak jest w rzeczy samej. Z racji relatywnie niewielkich gabarytów – co wiąże się zresztą z redukcją masy – wyróżniamy takie odłamy jak: street, flatland, vert i dirt.

Jazda typu street – jak sama nazwa wskazuje – jest jazdą pośród ulicznego zgiełku i wykonywaniu rozmaitych ewolucji, często przy wykorzystaniu elementów aglomeracji miejskich, takich jak poręcze, schody, murki… Tym samym rowery przystosowane do jazdy street często wyposażane są w tzw. pegi, czyli rurki (wykonywane zarówno z metali jak i tworzyw sztucznych), które mocowane są do osi piast. W rezultacie możliwe jest wykonywanie ślizgów po barierkach (tzw. grind’ów) oraz szeregu innych trików. Do podstawowych ewolucji można zaliczyć sztuczki takie jak bunny hop (uniesienie obydwu kół roweru; nazwa nie wzięła się znikąd – cykl odbywa się na wzór króliczego skoku), manual (jazda na tylnym kole przy wykorzystaniu balansu ciała), wheele (jazda na tylnym kole, zaś utrzymanie równowagi ułatwia pedałowanie), peg-manual (jazda na tylnym kole, przy czym jedna noga umieszczana jest na tylnym pegu, natomiast druga ma za zadanie utrzymywać balans i odpowiedni kąt między uniesionym przednim kołem, a podłożem), barspin (obrót kierownicą o 360º podczas jazdy – przy równoczesnym uniesieniu przedniego koła).

Vert jest dyscypliną, polegającą na wykonywaniu ewolucji w obrębie ramp w kształcie rynien. Ponadto zawodnicy często wykorzystują specjalnie przygotowane parki (wyposażone w rampy, barierki i wszelakie box’y), które nazywamy skateparkami.

Dirt jest dyscypliną, w której ewolucje wykonywane są na specjalnie przygotowanych torach z licznymi rampami wykonanymi ze zbitej i wyprofilowanej ziemi. Ostatni typem jazdy o jakim pragnę wspomnieć jest flatland, który polega na wykonywaniu spektakularnych ewolucji na płaskiej powierzchni.

Wszystkie te odłamy wymagają lat praktyki i wiążą się z licznymi kontuzjami. Nawet nauka stosunkowo prostych tricków przysparza wiele upadków i nieudanych prób. Dużą popularnością szczycą się zawody X-Games organizowane przez RedBull.